Polish English

 

Opinie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
Prev Next

Opinie cz.1

Opinie cz.1

           

Opinie cz.2

Opinie cz.2

           

Opinie cz.3

Opinie cz.3

             

Opinie cz.4

Opinie cz.4

     

Opinie cz.5

Opinie cz.5

             

Opinie cz.6

Opinie cz.6

             

Opinie cz.7

Opinie cz.7

      nbsp;      

Opinie cz.8

Opinie cz.8

             

I Ty możesz zostać poliglotą

jezyki wykr

Czy uwierzycie, że wszyscy urodziliśmy się poliglotami? Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych w ośrodkach audio-psycho-fonologii na całym świecie. Trudno doprawdy w to uwierzyć, gdy przypomnimy sobie bezpłodne godziny spędzone w szkole na lekcjach angielskiego, niemieckiego, francuskiego. „Jestem chyba kompletnie niezdolny/niezdolna” to jedyny wniosek jaki, przyznacie sami, przychodził wam do głowy. Tyle się przecież zwykło mówić o predyspozycjach lingwistycznych lub ich braku. Tymczasem......to nieprawda!Ci, którzy mają problemy z opanowaniem języków obcych nie są niezdolni, oni po prostu źle słuchają, a właściwie to słuchają, ale tak naprawdę nie słyszą. Tak jak można patrzeć i nie widzieć, tak samo można słuchać mając „zamknięte” ucho. Nie tędy droga.

Zauważyliście na pewno, że język angielski w ustach Hiszpana czy Francuza wcale nie brzmi „angielsko”, ale czy podejrzewaliście, że za wszystko odpowiedzialne są nie pokrywające się częstotliwości tych języków (w angielskim występuje wiele wysokich dźwięków, w przedziale od 2000-12000 Hz, francuski, dla porównania operuje głównie w paśmie 1000-2000 Hz).Nasze uszy są najlepiej dostrojone do częstotliwości języka ojczystego, który opanowaliśmy w dzieciństwie i którym posługujemy się na co dzień.Nie słysząc obcych dźwięków, nie możemy ich poprawnie wymawiać. Co gorsze, nie możemy ich łatwo zapamiętywać. Badania prowadzone na ten temat potwierdzają słuszność teorii, że aby dobrze słyszeć, ucho musi umieć poprawnie analizować -zatem trzeba je otworzyć na częstotliwości, których dotąd nie odbierało. Zdaniem francuskiego naukowca (neurolog, otolaryngolog i foniatra) prof. Alfreda Tomatisa, aktywnego słuchania może nauczyć się każdy. Na podstawie swoich prac, prowadzonych od ponad 45 lat, opracował on wszechstronną metodę treningu ucha, która polega na słuchaniu dźwięków poprzez urządzenie zwane „elektronicznym uchem”. Jest to idealny model ludzkiego ucha, które ćwiczy naturalne ucho tak, aby mogło ono pracować bez zakłóceń. Ucho zostaje zaprogramowane niejako na melodię języka, którego chcemy się nauczyć, z uwzględnieniem także różnic długości sylab w każdym języku, które trzeba wymawiać w określonych ramach czasowych. Ciekawe, że wymówienie amerykańskiej sylaby średnio zabiera 75 milisekund, znacznie dłużej niż wymówienie sylaby francuskiej – tylko 50 milisekund. Czyli, Amerykanin uczący się francuskiego, musi opanować wymawianie sylaby znacznie szybciej niż jest do tego przyzwyczajony. Jak twierdzi prof. Tomatis: „Oznacza to, że uszy muszą szybciej reagować, co można osiągnąć poprzez ich wyćwiczenie.Trening rozpoczęty jeszcze przed rozpoczęciem nauki języka obcego, w znaczący sposób skraca czas przeznaczony na naukę tego języka. Gdy uszy zostaną wyćwiczone, będziesz mógł słyszeć ten język w sposób poprawny, zatem będziesz w stanie szybko zapamiętywać słowa i dobrze je wymawiać.Efekty metody prof. Tomatisa, zwanej w Polsce metodą SAPL (stymulacji audio-psycho-lingwistycznej) potwierdzają nasze wrodzone umiejętności do tego, by być poliglotami. Wystarczy jedynie pobudzić własne ucho do aktywnego słuchania, aby znacznie przyśpieszyć proces przyswajania języków obcych, zdobyć lepszy akcent i poprawić wymowę!Zatem trudności może sprawiać mówienie w każdym z tych języków, których zakres częstotliwości nie będzie się pokrywał z zakresem naszego ojczystego języka.

© METODA TOMATISA TRENING UWAGI SŁUCHOWEJ