Polish English

 

Opinie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
Prev Next

Opinie cz.1

Opinie cz.1

           

Opinie cz.2

Opinie cz.2

           

Opinie cz.3

Opinie cz.3

             

Opinie cz.4

Opinie cz.4

     

Opinie cz.5

Opinie cz.5

             

Opinie cz.6

Opinie cz.6

             

Opinie cz.7

Opinie cz.7

      nbsp;      

Opinie cz.8

Opinie cz.8

             

Dzieci autystyczne

fotolia 81707Metoda Tomatisa, pomimo że nie powstała jako terapia autyzmu, sprawdziła się również w tej dziedzinie. W przypadku ok. 60% dzieci autystycznych, poddanych terapii tą metodą - uzyskano pozytywne rezultaty.  I choć trening słuchowy nie leczy autyzmu, jednakże w połączeniu z innymi terapiami może w pozytywny sposób wpłynąć na jakość życia dziecka.

Celem treningu słuchowego jest rozwinięcie lub odbudowanie komunikacji,  w przypadku, kiedy została ona utracona albo osłabiona. Prof. Tomatis wykazał, że szczególnie w takiej sytuacji, ucho i jego różne funkcje odgrywają niezwykle istotną rolę. Przedsionek, będący częścią ucha środkowego - kontroluje równowagę, koordynację oraz napięcie mięśniowe. Pod jego nadzorem znajdują się wszystkie mięśnie ciała, łącznie z mięśniami gałki ocznej. Przedsionek odgrywa również kluczowa rolę w procesie przetwarzania informacji czuciowej. Jeżeli w organizmie integracja informacji sensorycznej jest prawidłowa, wówczas nie występują żadne problemy. Natomiast w przypadku wystąpienia nieprawidłowości w tym układzie, dziecko czując się bombardowane tysiącami informacji jednocześnie, stara się chronić siebie przed przeciążeniem. Odcina się od swojego otoczenia, co z kolei wzmacnia u niego poczucie izolacji. 

Wiele autystycznych dzieci cierpi na nadwrażliwość na dźwięki. Przy czym nadwrażliwość ta nie ogranicza się wyłącznie do narządu słuchu. Zarówno skóra, jak i kości przewodzą dźwięki. Większość ludzi posiada mechanizm osłaniający, który ma na celu ochronę przed dźwiękowym „atakiem” z zewnątrz. Metoda prof. Tomatisa pomaga dzieciom redukować ich nadwrażliwość na dźwięki. Proces ten następuje stopniowo. Zmniejsza się niepokój dzieci spowodowany pewnymi dźwiękami. Jednocześnie zmniejsza się obrona przed dotykiem i polepsza się kontakt wzrokowy. Poprawie ulegają również niektóre funkcje motoryczne. Rodzice zauważają zmiany w zwyczajach dziecka - związanych ze snem i jedzeniem. Niektóre dzieci łatwiej zasypiają, śpią głębiej i dłużej.

Redukcja nadwrażliwości na dźwięki

Osoby autystyczne bardzo często wykazują nadwrażliwe reakcje na różne bodźce zmysłowe. Niektórymi wskaźnikami nadwrażliwości na dźwięki są: zasłanianie uszu rękoma, wybuchy złego nastroju czy uporczywe powtarzanie wyrazów lub fraz. Dźwięki wychwytywane przez ciało nie są poddawane procesowi selekcji i filtracji. Oznacza to, że dźwięki „w tle", niejako „zbędne”, nie są odrzucane. Podczas, gdy poprawnie wykształcona uwaga słuchowa pozwala większości ludzi na filtrowanie dźwięków oraz redukcję ich intensywności, większość osób autystycznych jest wręcz bombardowana bodźcami słuchowymi, których nie potrafi filtrować i selekcjonować. 

Jednym z celów treningu słuchowego jest stabilizacja funkcji przedsionka ucha środkowego i ułatwienie integracji sensorycznej. Jest to pierwszy krok na drodze do odbudowania zdolności komunikacji. Przedsionek ucha ma również wpływ na mowę. Dzieci, które nie mówią, pod wpływem stymulacji przedsionka często zaczynają wydawać dźwięki. Profesor Tomatis zauważył, że możemy wydobywać dźwięki tylko wtedy, kiedy je dobrze słyszymy. To właśnie ucho kontroluje mowę - poddając analizie wszystkie jej parametry: szybkość, płynność, poprawną wymowę. Potrzebna jest do tego zdolność włączania dźwięków pochodzących z zewnątrz (inne mówiące osoby) jak i z samego siebie (tzw. „samo-słuchanie”). Dzieci autystyczne wyłączają albo dźwięki pochodzące z zewnątrz, albo dźwięki wychodzące z nich samych. Głównie po to, aby bronić się przed „bombardowaniem" dźwiękami. Program Tomatisa pomaga dzieciom rozwinąć umiejętność „samo-słuchania" w celu poprawy umiejętności komunikacyjnych. W tym celu prowadzi się ćwiczenia wokalne: dzieci mówią do mikrofonu i od razu mają szansę usłyszenia własnego głosu oraz poprawienia jego samokontroli. Ćwiczenia wokalne, szczególnie na początku, sprawiają dzieciom trudność. Bardzo często boją się one własnego głosu. Dla niektórych dzieci jest to jednak wspaniałe przeżycie. Niekiedy po raz pierwszy słyszą siebie i to w zupełnie nowy sposób. Dając dzieciom umiejętność wydawania dźwięków w sposób kontrolowany, otwieramy im możliwość własnego rozwoju. Wiemy, że: „odnalezienie własnego głosu jest odnalezieniem samego siebie". 

 Początkowo są to niewielkie zmiany, przy czym zawsze są lepsze i gorsze dni, lepsze i gorsze momenty. Jednak tendencje ku poprawie zauważa się u dziecka szczególnie, gdy patrzy się z perspektywy miesiąca czy dwóch. Trzeba pamiętać, że system nerwowy potrzebuje czasu na zintegrowanie, rozpoznanie oraz wdrożenie zmian percepcyjnych i behawioralnych. W czasie trwania terapii dziecko zaczyna wyrażać swoje emocje w sposób bardziej ekspresyjny. Może ono stać się bardziej wymagające w stosunku do otoczenia; może również zacząć spontanicznie inicjować kontakt, np. z własnej woli siadając na kolanach rodzica, akceptując przytulanie  i obejmowanie. 

W różny sposób rozwija się mowa. U dzieci, które nie mówiły, wzrasta gotowość do wydawania dźwięków, np. wzmaga się wokalizacja, mogąca rozwinąć się w coś      w rodzaju bełkotania. Natomiast u dzieci, które posiadały umiejętność mówienia, zauważa się poprawę w klarowności przekazu, tendencje do budowania dłuższych zdań i doboru odpowiedniejszych słów. Poprawia się także rozumienie mowy. Wydłuża się czas koncentracji, uwagi na proponowanych zadaniach. Dzięki stopniowemu rozwojowi potrzeby komunikowania się i wzrostowi umiejętności w tym zakresie, poprawia się także funkcjonowanie dzieci w grupie. Zamiast unikać kontaktu, zaczynają poszukiwać uwagi innych. A momenty samotnej zabawy stają się coraz rzadsze. U dzieci autystycznych, które nie mówią, poprawia się zdolność percepcji języka. Dzieci starają się eksperymentować z własnym głosem.  W przypadku dzieci z lepiej rozwiniętymi umiejętnościami językowymi - poprawia się funkcja ekspresywna języka. Zdania stają się dłuższe, zwiększa się zasób słownictwa, słowa coraz bardziej adekwatnie wyrażają myśli. Zamiast odnoszenia się do siebie poprzez używanie formy trzeciej osoby liczby pojedynczej - „on”, coraz częściej używane są zaimki osobowe - „ja”, „ty”. Poprawia się ogólne opanowanie języka oraz zwiększa się chęć do komunikowania się z otoczeniem.

© METODA TOMATISA TRENING UWAGI SŁUCHOWEJ